Kobieta z wydm

Tytuł: Kobieta z wydm (Suna no onna)

Autor: Abe Kōbō

Tłumaczenie: Mikołaj Melanowicz

Czyta: Henryk Drygalski

Nagranie Studia Książki Mówionej Polskiego Związku Niewidomych w Warszawie na podstawie wydania: Państwowy Instytut Wydawniczy 1975 r.

„Kobieta z wydm” przyniosła autorowi światowy rozgłos. Jest to pasjonujące studium psychologiczne człowieka uwięzionego wśród piaszczystych wydm, przy czym fabuła jest tu tylko pretekstem do ukazania skomplikowanych przemian bohatera. Książka została przetłumaczona na wiele języków, jej wersja filmowa uzyskała nagrodę specjalną na festiwalu filmowym w Cannes.

Trudna proza Abe Kobo jest niezwykle oryginalna. Pełna alegorii, aluzji, przybiera czasem formę rozprawy naukowej, by już po chwili przekształcić się w pełen poezji, graniczący niemal z fantazją opis. Wszystko to stwarza niepowtarzalny nastrój, tak charakterystyczny dla japońskiej literatury i sztuki. (źródło opisu: okładka książki, wydanie PIW, 1975)

Kiedyś, kiedy zaczynałam czytałać Terror Dana Simmonsa miałam akurat 38 st. gorączki. Więc gdy tak czytałam, jak wszyscy marzli na statku, to mogłam cudownie wczuć się w klimat. Później, gdy gorączka minęła fabuła tak mnie wciągnęła, że nawet zdrowa byłam w stanie odczuć lodowate zimno, jakie biło ze stron powieści. Lekturze Kobiety z wydm Abe Kōbō dla odmiany towarzyszył upał. Gorąco i idące za nim zmęczenie pozwalało mi nie tylko zrozumieć zmuszonego do ciężkiej pracy i osaczonego bohatera, pozwalało wręcz poczuć to, co on odczuwał. Wprawdzie powieści nie słuchałam ani na plaży, ani nawet na placu zabaw towarzysząc dzieciom w zabawach w piaskownicy, jednak i tak dało się wyczuć wszechobecny piasek. Oczywiście, gdyby chcieć, można doszukać się w powieści jakichś głębszych rozważań, jednak atmosfera, jaką stworzył Kōbō jest tak duszna i przytłaczająca, że czytając czy słuchając powieści czekałam tylko, aż ten koszmar się skończy. W każdym razie mój koszmar, bo jak się skończy koszmar nauczyciela, który utknął w zasypywanej piaskiem wiosce, w mieszkaniu dziwnej kobiety, której noc w noc musi pomagać chronić dom przed zasypaniem nie wiedziałam do końca. Choć mogłam się domyślać, to jednak nie wiedziałam na pewno, czy mężczyźnie uda się w końcu wyrwać z dziwnej wioski, czy poniesie śmierć przy próbie ucieczki czy może zaakceptuje sytuację w jakiej się znalazł. Jednak choć czekałam aż mój koszmar się skończy, nie wyrywałam się z niego na siłę. Bo Kobieta z wydm wciąga. Niczym ruchome piaski. I niczym powieści Kafki.

Interpretacja Henryka Drygalskiego nie wzbudza szczególnych emocji. Nie jest to interpretacja z gatunku tych, że tylko dzięki niej dotrwałam do końca, bo czytać nie dałabym rady, ani z tych, że chyba wolałabym sobie książkę poczytać. Jeśli zechcę kiedyś wrócić do powieści Abe Kōbō, będzie mi obojętne, czy pod ręką będę miała ją w wersji do czytania czy w tej, którą miałam do słuchania.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s