Niezłomna

Tytuł: Niezłomna (Rule Britannia)

Autor: Daphne du Maurier

Tłumaczenie: Anna Bańkowska

Czyta: Blanka Kutyłowska

Wydawnictwo Prószyński i S-ka 1999

Pewnego ranka mieszkańcy niewielkiej osady na angielskim wybrzeżu stwierdzają ze zdumieniem, że ich telefony nie działają, w radiu i telewizji nadaje się tylko marsze wojskowe, a w zatoce stoi amerykański okręt wojenny. Marines zajmują okolicę, deklarując jak najbardziej przyjazne zamiary. Rychło jednak zaczynają się restrykcje i sytuacja coraz wyraźniej przypomina okupację. Jedynie osiemdziesięcioletnia Mad, niegdyś słynna aktorka, ma odwagę nazwać rzecz po imieniu. Inspirowana przez nią wojna podjazdowa rozpoczyna się od niewinnych dowcipów, ale wkrótce dochodzi do tragedii…(źródło opisu: okładka książki – wyd. Prószyński i S-ka 1999)

Nie wiem, czy można powiedzieć o którejkolwiek powieści Daphne du Maurier, że jest nietypowa dla jej twórczości, bowiem pisarka ta odnajdywała się w rozmaitych gatunkach i konwencjach literackich. Owszem, najbardziej znana jest jako autorka romansów grozy czy romansów sensacyjnych, jednak w jej dorobku znaleźć można opowiadania fantastyczne, opowiadania grozy, sagi rodzinne czy biografie słynnych ludzi. Dlatego też nie nazwę Niezłomnej pozycją nietypową w dorobku du Maurier, choć kiedy pierwszy raz czytałam tę powieść, tak właśnie uznałam. Wówczas jednak nie tylko słabo znałam dorobek brytyjskiej pisarki ale nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak słabo.

Niezłomna to taka trochę political fiction. Po nieudanej próbie wejścia do Europy Wielka Brytania, nie dając sobie ekonomicznie rady wchodzi w unię ze Stanami Zjednoczonym Ameryki Północnej, tworząc „państwo” którego nazwa w skrócie brzmi USUK. Problem polega jednak na tym, że mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa o unii dowiadują się dopiero po tym, jak na wyspach lądują żołnierze marines, i zaczyna się coś, co trudno inaczej nazwać jak okupacją. Cała sytuacja przedstawiona jest z perspektywy jednej z prowincji Kornwalii, gdzie prawie od razu po wylądowaniu marines rodzi się ruch oporu. Czynny udział w tym ruchu bierze prawie 80-letnia emerytowana aktorka, przez swą wnuczkę zwana Mad.

Nie uważam Niezłomnej za szczególnie udane dzieło du Maurier, jednak teraz powieść zrobiła na mnie lepsze wrażenie niż wówczas, kiedy ją pierwszy raz czytałam. Wówczas to było chyba rozczarowanie, że to nie jest takie jak Rebeka. Kiedy jednak kilka lat temu czytałam ponownie Rebekę nie mogłam pojąć, co mnie w tej powieści zachwycało kilkanaście lat wcześniej. Widać od czasów licealnych wyrosłam z Rebeki a dorosłam do Niezłomnej. Zresztą, powieści powstały w odstępie ponad trzydziestu lat, pisały je więc dwie różne kobiety – pierwszą młoda dziewczyna, drugą – mająca najlepsze lata za sobą (acz jeszcze około dwudziestu przed sobą), spełniona artystka. Może dlatego Mad ma dla mnie rysy Daphne du Maurier z drugiej połowy życia pisarki.

A o czym tak naprawdę jest Niezłomna?* O tym, że młodość to nie zawsze ilość lat, które się już przeżyło i że zachowawczym można być w młodym wieku, a niezależność myśli i hart ducha można zachować pomimo przeżytych lat. O efekcie kuli śnieżnej, czyli jak jedno, na pozór niewiele znaczące zdarzenie może doprowadzić do coraz większego i coraz szybszego narastania przemocy. O warunkach życia w okupowanym kraju i o reakcjach ludzi na taką sytuację… ale o tym akurat można dużo lepszych książek przeczytać. I chyba jeszcze o tym, że du Maurier nie przepadała za Stanami Zjednoczonymi. I właśnie z tego ostatniego powodu może jeszcze kiedyś wrócę do Niezłomnej… ale chyba już tylko w wersji audio.

Wprawdzie nie przepadam za Blanką Kutyłowską, jednak pasuje mi do interpretacji tej powieści. W każdym razie nie bardzo widzę czyja inna interpretacja mogła by mi się bardziej spodobać. Ot, interpretacja równie dobra jak powieść – da się posłuchać, ale bywają lepsze. Zarówno powieści jak i lektorki.

*naprawdę, czyli jak tę powieść odczytuje Sarasti

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s