Ślepowidzenie

Tytuł: Ślepowidzenie (Blindsight)

Autor: Peter Watts

Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz

Wydawnictwo MAG, Warszawa 2008, seria Uczta Wyobraźni

Ślepowidzenie w genialny sposób na nowo definiuje historię o Pierwszym Kontakcie. U Petera Wattsa obcy nie są ani cudacznie przebranymi ludźmi, ani kompletnie niezrozumiałymi czarnymi monolitami – są czymś nowym, o wiele bardziej  bulwersującym, zmuszającym nas do wyciągnięcia dość nieprzyjemnych wniosków co do natury świadomości. Gdy przestaniesz o tym myśleć, poczujesz ciarki na plecach. Gorąco polecam – to chyba najlepsza twarda SF z roku 2006. Charles Stross

Peter Watts podejmuje główne mity opowieści i Pierwszym Kontakcie i roznosi je na strzępy. Pozostaje wstrząsająca i hipnotyzująca powieść. Popis talentu pełen prowokujących i niepokojących pomysłów. To prawdziwa rzadkość – książka, mająca potencjał do skierowania na nowe tory całego gatunku literackiego. Karl Schroeder.

 Wielu krytyków twierdzi, że najlepsza fantastyka naukowa to ta mocno zakorzeniona w nauce, ale jednocześnie stanowiąca wyzwanie dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych jej dokonań. Jeśli ta, to w Ślepowiedzeniu udaje się to nadzwyczajnie, chociaż zachwyt budzi także świetny styl Wattsa. Pojawiają się tam ważne kwesti… etyka, moralność, inteligencja i samoświadomość… Puenta książki jest jednocześnie odkrywcza  satysfakcjonująca. sffworld.com (źródło opisu: okładka książki)

– Widzę, że to twój ostatni konik. Wampiry?

– Słuchaj, człowieku z lodówki, wampiry to konik przez duże K dla każdego, kto ma w CV coś na „neuro” […] Nawet jeśli nigdy nie spotkacie tych, co wysłali Świetliki, masz, Jezu, jedną na milion okazję poznać tego… jak mu tam, Sarastiego.

– Mnie to na nic. U mnie w papierach jedyne „neuro” jest w karcie medycznej.*

Wprawdzie podobnie jak u Siriego Keetona, narratora powieści Petera Wattsa, u mnie w papierach jedyne „neuro” jest w karcie medycznej, ale w przeciwieństwie do niego, wampiry to też mój Konik. Tak, przez duże K. Dlatego, choć na ogół nie czytuję SF, zwłaszcza tej twardej, po Ślepowidzenie sięgnęłam, zaciekawiona co wampir może w takiej literaturze. Okazało się, że może dużo. Na przykład dowodzić statkiem kosmicznym, który wyruszył na wyprawę w celu nawiązania Pierwszego Kontaktu z obcą inteligencją.

Postać wampira u Wattsa jest dopracowana nieporównywalnie bardziej niż w jakiejkolwiek powieści grozy czy tym bardziej w paranormalnym romansie. Wedle wizji kanadyjskiego pisarza wampir (homo sapiens vampiris) to podgatunek człowieka. Fizycznie niewiele się od różnił od homo sapiens sapiens, pod każdym innym względem – zdecydowanie bardziej. Jako drapieżnik miał wyostrzony słuch i wzrok. Ponieważ ludzie, stanowiący pokarm wampirów, rozmnażali się powoli, drapieżnik ów, by przetrwać musiał na całe lata zapadać w letarg. Skutkiem tego ludzie, którzy od pokoleń nie widzieli wampira i znali go tylko z przekazywanych przez starszyznę opowieści, przestawali wierzyć w jego istnienie. Wówczas mógł objawić się ponownie i bez problemu polować. Nieporównywalnie wyższa niż ludzka inteligencja doprowadziłaby do tego, że to homo sapiens vampiris a nie homo sapiens sapiens władałby Ziemią, gdyby nie Skaza Krzyżowa, która przyczyniła się do szybkiego wymarcia gatunku. Skaza ta sprawiała, że widok na odpowiednio duże powierzchnie linii przecinających się pod kątem prostym powodował objawy zbliżone do ciężkiej postaci epilepsji, a w efekcie do śmierci. Tak więc przyczyną wyginięcia homo sapiens vampiris był człowiek, a konkretnie to jego architektura pełna kątów prostych… Jednak po wiekach od wymarcia gatunku, w drugiej połowie XXI wieku wampir został ponownie powołany do życia, zrekonstruowany na podstawie odzyskanych szczątków DNA, gdyż jako istota intelektualnie wielokrotnie przewyższająca człowieka, potrafiąca problem obserwować z kilku perspektyw jednocześnie, a w dodatku pozbawiona empatii, zdecydowanie bardziej nadawał się do dowodzenia wyprawą mającą na celu nawiązać Pierwszy Kontakt niż jakikolwiek człowiek czy maszyna.

I tu przechodzimy do pozostałych plusów książki, książka Wattsa nie jest bowiem powieścią o z martwych wskrzeszonym wampirze. Ślepowidzenie to powieść o Pierwszym Kontakcie, który zdecydowanie różni się od tych znanych z literatury czy filmu. Obcy to ani nie humanoidy ani ocean, odgadujący ludzkie pragnienia. Owszem, podobnie jak w większości filmów SF mówią po angielsku, ale nie dlatego, że to język tak powszechny, że nawet obca inteligencja się nim posługuje. Raczej został on przyswojony na potrzeby komunikacji.

Chociaż Ślepowidzenie to przede wszystkim powieść o próbach nawiązania Pierwszego Kontaktu, jednak to, o czym ponad to pisze Watts jest równie, a może i nawet bardziej godne uwagi. Wprawdzie większość fabuły rozgrywa się na Tezeuszu – statku kosmicznym, jednak równie ciekawy (czy raczej nieciekawy) jest obraz Ziemi u schyłku XXI wieku. Ziemi, na której za życia można trafić do Nieba i to w dodatku na własne życzenie, na której praktycznie nie ma ludzi bez udoskonaleń technologicznych, rozmaitych ulepszeń i wszczepek zwiększających zarówno atrakcyjność jak i możliwości intelektualne a seks jako fizyczne zbliżenie dwojga ludzi jest ekstrawagancją. Ziemi, na której zapomniano już o czymś takim jak wymieranie gatunków, gdyż każdy gatunek przy pomocy inżynierii genetycznej można powrócić do życia. Tak, jak uczyniono to z wampirami.

Tymczasem na Tezeuszu obok prób nawiązania kontaktu z Obcą Inteligencją, zdecydowanie nie pojętą dla uczestników wyprawy, toczą się dyskusje nad świadomością, inteligencją czy o tym, jak nasze mózgi nas oszukują. Co więcej, o tym, że wiadomości zawarte w tych dyskusjach nie są li tylko wymysłem Wattsa świadczą zamieszczone na końcu książki wyjaśnienia autora i odwołania do badań naukowych… Tak więc nie trzeba kochać wampirów, nie trzeba nawet ich lubić, by sięgnąć po Ślepowidzenie. A w razie niedosytu – po Echopraksję.

*Peter Watts, Ślepowidzenie, ss. 51-52

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii książki i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Ślepowidzenie

  1. annaa72 pisze:

    W ogóle nie mój gatunek, ale przyznaję, że potrafisz zaciekawić. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s