House of Cards

504211-house-of-cards-bezwzgledna-gra-o-wladzeTytuł: House of Cards. Bezwzględna gra o władzę (House of Cards)

Autor: Michael Dobbs

Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska

Wydawnictwo: Znak Literanova, 2015

House of Cards – kto rozdaje karty na najwyższych szczeblach władzy?
Opowieść-fenomen, która zachwyciła miliony widzów i czytelników na całym świecie.
Człowieka motywuje nie szacunek, lecz strach. To na nim buduje się imperia i za jego sprawą wszczyna rewolucje. W tym tkwi sekret wielkich ludzi. Kiedy ktoś się ciebie boi, zniszczysz go, zmiażdżysz, a w efekcie on zawsze obdarzy cię szacunkiem. Prymitywny strach jest upajający, wszechogarniający, wyzwalający. Zawsze silniejszy od szacunku. Zawsze.

Michael Dobbs wie o czym pisze. Sam wiele lat był politykiem, który z bliska obserwował, jak działają mechanizmy władzy. Swoje doświadczenia przekuł w fascynującą opowieść o korupcji, manipulacji i ambicji, która każe człowiekowi iść po trupach do celu.
Jak daleko można się posunąć, by osiągnąć upragniony cel?
Od tej książki rozpoczęła się historia jednego z najlepszych seriali XXI wieku. (źródło opisu: Wydawnictwo Znak)

Wybory do parlamentu wygrywa partia rządząca. Niestety, przewaga nie jest tak duża, jak się spodziewano. Tymczasem premier postanawia nie dokonywać żadnych zmian w rządzie. Decyzja ta rozczarowuje wielu członków gabinetu, oraz tych, którzy mieli nadzieję, że po kolejnym przetasowaniu tam się znajdą. Szczególnie niezadowolony jest długoletni rzecznik dyscyplinarny partii, Francis Urquhart, który po latach pozostawania w cieniu miał nadzieję zaistnieć na scenie politycznej. Skoro tracący na popularności premier nie daje mu tej szansy, postanawia że czas zmienić rozdającego karty. Teraz on sam ma zamiar to robić. Pomocne mu w tym będą: ponadprzeciętna inteligencja, brak skrupułów, doświadczenie w polityce oraz wynikająca ze sprawowanej funkcji  znajomość najsłabszych punktów członków rządu i parlamentarzystów swojej partii.

Początkowo akcja toczy się powoli. Pierwsze rozdziały to czas tuż po wyborach czyli oczekiwanie na przetasowania w rządzie. Czas ten daje czytelnikowi okazję do zapoznania się z głównymi bohaterami powieści, a są wśród nich nie tylko ambitni politycy, ale i dziennikarze żyjący z pisania o polityce. Równie żądni sławy i władzy jak ci, o których piszą. I oni także nie mają skrupułów w dążeniu do osiągania swoich celów. Wśród nich wybija się zwłaszcza Mattie Storin – ambitna, zdolna i bardzo atrakcyjna dziennikarka. Z czasem, kiedy Francis rozpoczyna realizację swojego planu robi się coraz ciekawiej. I coraz bardziej niebezpiecznie.

Zanim jeszcze akcja nabierze tempa do pozostawanie przy lekturze zachęcają pojawiające się na wstępie niemal każdego rozdziału myśli przyświecające Uruqhartowi w realizacji swojego celu. Może nie wszystkie genialne, ale większość warta uwagi, jak choćby ta, rozpoczynająca rozdział piąty powieści:

Polityka wymaga poświęcenia. Poświęcenia innych, rzecz jasna. To, co człowiek może osiągnąć, poświęcając się dla ojczyzny, blaknie przy tym, co można uzyskać, pozwalając innym, by poświęcili się pierwsi. Jak mawia moja żona, liczy się wyczucie czasu.*

Oczywiście nie tylko złote myśli Urquharta zapadają w pamięć. Sporo tu ciętych dialogów i interesujących przemyśleń innych bohaterów. Gdybym czytała powieść w wersji papierowej i chciała podkreślać markerem co ciekawsze cytaty, miałabym książkę lśniącą od fluorescencyjnych linijek.

Michael Dobbs przez wiele lat był politykiem, doradcą m.in. Margaret Thatcher. House of Cards napisał jeszcze zanim zakończył karierę. Powieść od razu zyskała powodzenie, na jej podstawie powstał w Anglii serial. Kiedy jednak ponad dwadzieścia lat od premiery książki za jej adaptację zabrali się Amerykanie, autor ponowie postanowił wziąć na warsztat swoje pierwsze dziecko i dokonać w nim ulepszeń. Nie wiem jak się ma nowa wersja do pierwotnej, bowiem pierwszej wersji powieści, która wyszła u nas pod tytułem Domek z kart, (jeszcze) nie przeczytałam. Podobno teraz dialogi są bardziej ostre a postaci bardziej wyraziste. Cóż, pozostaje mi tylko żałować, że z Domkiem z kart nie zapoznałam się wcześniej, ale i tak mam nadzieję to nadrobić. A później (a może wcześniej?) druga część powieści (ma się ukazać we wrześniu bieżącego roku), później trzecia a jeszcze później albo w międzyczasie, serial. W wersji angielskiej, bo jednak amerykańska to zdecydowanie nie to samo.

* M. Dobbs, House of Cards. Bezwzględna walka o władzę, Wydawnictwo Znak oraz Woblink, 2015 r., s. 37

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii książki i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s