House of Cards. Ograć króla

Tytuł: House of cards. Ograć króla (To Play The King)

Autor: Michael Dobbs

Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska

Wydawnictwo: Znak Literanova, 2015

Rozgrywka, której przedmiotem było objęcie funkcji szefa rządu już rozstrzygnięta. Na korzyść Francisa Urquharta rzecz jasna. Trzeba przyznać, że naprawdę postarał się, by osiągnąć swój cel. Jednak jako wytrawny polityk wie, że ani na chwilę nie może spocząć na laurach. Wszak jego ugrupowanie odniosło zwycięstwo niewielką jedynie ilością głosów, co więcej każde wybory uzupełniające zwycięża kandydat opozycji. Trzeba więc jak najszybciej rozpisać nowe wybory i przygotować się do nich tak, by tym razem przewaga partii konserwatywnej była miażdżąca. W tym celu należy zdyskredytować w oczach opinii publicznej nie tylko opozycję ale i monarchę.

Drugi tom powieści Michaela Dobbsa, House of Cards. Ograć króla dość mocno różni się od tomu pierwszego. Owszem, wciąż mamy nieparlamentarne dyskusje w parlamencie, wciąż walka o władzę jest bezwzględna – zarówno wśród polityków, jak i wśród dziennikarzy. Jednak zmienia się przeciwnik Francisa – teraz zwalczać musi ludzi, których owszem zna słabe punkty, a jeśli ich nie zna, to może poznać, ale nie jest w stanie przewidzieć reakcji na ujawnienie swoich sensacji. Poza tym jego nowy przeciwnik – król, ma takie samo doświadczenie na swoim stanowisku jak premier, więc obaj uczą się swoich ról.

Jednak nie tylko otoczenie się zmienia. Zmienia się także sam FU. W języku angielskim skrót ten jest także skrótem od fuck you i jak tłumaczył Dobbs w posłowiu do pierwszego acz odnowionego tomu House of Cards inicjały głównego bohatera są nie przypadkowe. Można by rzec, że bardziej przypadkowe są jego nazwisko i imię, bowiem inicjały F.U. były pierwsze. I właśnie w drugim tomie widać, jak bardzo te inicjały do niego pasują. W pierwszym tomie widzieliśmy polityka, który pozbawia władzy czy możliwości dojścia do władzy, równych sobie, równie jak on nieuczciwych i skorumpowanych, więc łatwo było kibicować właśnie jemu. Wszak był mądrzejszy i bardziej opanowany od swoich rywali. Tutaj zaś łatwiej kibicować królowi i jego sekretarzowi prasowemu, którzy nie prosili się o swoje funkcje ale starają się je spełniać jak najlepiej. Nie przestając przy tym być ludźmi. Poza tym o ile w pierwszym tomie Francis jawił się jako wytrawny gracz, który dla dla samej przyjemności gry pozbawia ludzi wpływów i znaczenia o tyle tu widać, że on po prostu wciąż odreagowuje kompleksy i nawet z królem walczy nie z powodów ideowych, tylko z ludzkiej prymitywnej zazdrości o coś, co król posiada, zaś on, Francis Urquhart nigdy posiadać nie będzie. W Ograć króla to też już nie F.U. uwodzi atrakcyjne kobiety, choć może mu się inaczej wydawać. Czyli o ile w pierwszym tomie główny rozgrywający budzi, jeśli nie sympatię, to przynajmniej uznanie i to jemu kibicowałam aż do końca, tu sympatie kierują się  raczej na rodzinę królewską, która zdaje się być wolna od emocji towarzyszących Urquhartowi, za to jest zdolna do uczuć zupełnie obcych premierowi.

Fakt, że F.U. objawił się jako człowiek, którym rządzą inne, bardziej prymitywne namiętności niż żądza władzy dla samej władzy nie oznacza bynajmniej, że powieść Ograć króla jest czymś gorszym niż Bezwzględna gra o władzę. Jest po prostu inna. Inne też ma zakończenie. O ile tom pierwszy kończy się tak, że z powodzeniem mógłby nie mieć żadnych dalszych części, tak w drugim tomie Dobbs pozostawia swoich bohaterów w takim położeniu, że nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na ukazanie się tomu trzeciego.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii książki i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „House of Cards. Ograć króla

  1. annaa72 pisze:

    Nie znam, ale podejrzewam, że nie mój klimat.

    • jukkasarasti pisze:

      Nawet o serialu z Kevinem Spacey nie słyszałaś? Fakt, serial jest amerykański, książki bardzo angielskie, ale to dzięki serialowi książki zyskały drugie życie.
      Ja takie klimaty uwielbiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s