Baśnie z czterech stron świata

Posluchajki.-Basnie-z-czterech-stron-swiata-srednieTytuł: Posłuchajki. Baśnie z czterech stron świata

Autor: Agnieszka Sobich

Czyta: Jerzy Zelnik

Wydawca: Papilon

Agnieszka Sobich zebrała w jednym zbiorze baśnie ze wszystkich zakątków świata. Są tu więc znane wszystkim baśnie z Polski (Pan Twardowski), Danii (Królowa Śniegu), Francji (Wróżki) czy Niemiec (Pani Zamieć) oraz nieco mniej, ale jednak znane podania rosyjskie, tatarskie czy serbskie. Może nie wiedziałam wcześniej, że baśń O cesarzewiczu zaklętym w węża i jego żonie to baśń serbska, niemniej nie była mi obca, podobnie rzecz się ma z baśnią tatarską O mądrym słowiku, który uciekł ze złotej klatki. Jednak na płycie Baśnie z czterech stron świata z kolekcji Posłuchajki znajdują się także zupełnie nieznane podania z niemal zupełnie zapomnianych zakątków Ziemi. Są więc baśnie z mroźnej Syberii, z Kaukazu, z Ameryki Północnej czy z licznych krajów Ameryki Południowej.

Wiele spośród tych baśni mówi o tym, że dobro zawsze zostaje nagrodzone; wiele ukazuje, jak wysoką cenę można zapłacić za niedotrzymanie słowa, sporo jest też o sile miłości. Wśród tych ostatnich charakterystyczne jest to, że prawie zawsze mamy do czynienia z miłością od pierwszego wejrzenia… zwłaszcza jeśli kobieta jest nieziemskiej urody. Mężczyźnie wystarczy, by był szlachetny i wytrwały. To akurat jest typowe niezależnie od zakątku świata, z którego baśń pochodzi. Poza baśniami czy podaniami ludowymi znajdziemy jednak w Posłuchajkach mity rdzennych mieszkańców obu Ameryk, dotyczące czasów, gdy Ziemia była młoda i gdy istoty boskie wiązały się z ludźmi… Czyli ogólnie zbiór dobry nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę o inne, nie znane im wcześniej podania i poznać inne, niż nasza kultury.

Audiobooków słucham głównie podczas wykonywania prac domowych, ewentualnie podczas spacerów. Sprawia to, że słucham wszystkiego hurtem, co akurat w przypadku bajek nie jest najlepszym pomysłem. Przesłuchanie bowiem na raz wielu różnych bajek, baśni i podań skutkuje tym, że nie pamięta się później prawie żadnego. Najlepiej jest słuchać każdej bajki z osobna, tak, by mogła ona na dłużej zapaść w pamięć. Nie istnieje w tym przypadku niebezpieczeństwo, że słuchając hurtem wszystkich opowieści zdarzy się, iż przez nieuwagę dwie sąsiadujące ze sobą zleją się w jedną. Tytuł każdej baśni jest bowiem odczytywany przy muzyce charakterystycznej dla regionu z którego pochodzi. Sama zaś interpretacja Jerzego Zelnika nie zachwyciła mnie. Nie zmienia to jednak faktu, że nie zdziwiłabym się, gdyby moim czy jakimkolwiek innym dzieciom przypadła ona do gustu, aktor bowiem czyta tak, że odnieść można wrażenie, że to dziadek lub wujek opowiada dziecku bajkę. A że mnie niekoniecznie pasuje tembr głosu Zelnika – to już kwestia gustu, bo obiektywnie jego interpretacji nic do zarzucenia nie mam.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s