Śmierć w chmurach

c59amierc487wchmurachTytuł: Śmierć w chmurach (Death in the Clouds)

Autor: Agatha Christie

Tłumaczenie: Jan S. Zaus, Irena Ciechanowska-Sudymont

Czyta: Zdzisław Wardejn

Nagranie Zakładu Wydawnictw i Nagrań Związku Niewidomych w Warszawie, 1993 na podstawie wydania: Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1992

Na pokładzie samolotu zostaje zamordowana kobieta. Co ciekawe nie ma świadków morderstwa, co w zamkniętym pomieszczeniu zdaje się być niemożliwością. Podejrzani są więc wszyscy pasażerowie oraz dwóch stewardów. Skoro jednak na pokładzie samolotu znajdował się sam Herkules Poirot, wiadomo już, że musi on rozwiązać tę zagadkę… choćby po to, żeby siebie oczyścić z podejrzeń.

Zagadka zamkniętego pokoju to jeden z moich ulubionych typów kryminałów. Podejrzany może być każdy i z każdą chwilą nabieramy pewności, że to jednak nie ta osoba, którą do niedawna podejrzewaliśmy jest winna. Poirot tak prowadzi śledztwo, żeby sprowokować podejrzewaną przez siebie osobę do popełnienia błędu, który będzie pośrednim przyznaniem się do winy. Oczywiście fakt, że detektyw dość szybko typuje osobę podejrzaną nie oznacza, że czytelnik równie szybko orientuje się, kto zabił… chociaż może wielbiciel kryminałów w ogóle a w szczególności prozy Agathy Christie szybciej by się domyślił kto dokonał morderstwa.

Nie wiem czy którykolwiek z kryminałów Christie spodoba mi się tak, jak I nie było już nikogo, jednak Śmierć w chmurach ustawiłabym na trzecim miejscu, przy założeniu, że na drugim jest: i długo, długo nic. I chyba z każdym kolejnym kryminałem tej pisarki, coraz bardziej się do niej przekonuję.

Fakt, że coraz chętniej sięgam po kryminały Agathy Chistie, zwłaszcza te z Herkulesem Poirotem nie oznacza bynajmniej, że sympatią darzę samego detektywa… chociaż irytuje mnie mniej niż Sherlock Holmes. Jednak w interpretacji Zdzisława Wardejna postać przemądrzałego Belga dużo zyskuje. Aktor każe detektywowi mówić z podobną manierą, z jaką Marlon Brando grał Dona Corleone – trochę po ojcowsku, jednak z niezłomnym przekonaniem o własnej racji. Te zaś części powieści, które nie są wywodami Poirota czyta Wardejn z charakterystyczną dla siebie nonszalancją, która na ogół mnie drażni, ale w tym konkretnym przypadku mi pasuje.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s