House Of Cards. Ostatnie rozdanie

Tytuł: House of Cards. Ostatnie rozdanie (The Final Cut)

Autor: Michael Dobbs

Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska

Wydawnictwo Znak Literanova, 2 lutego 2016

Co jeszcze można osiągnąć, gdy dokonało się już wszystkiego?

Jeszcze więcej tego samego!*

Tak można by streścić podejście Francisa Urquhrta do swojej roli jako premiera, po ponad 10 latach sprawowania urzędu. Niezdolny do spłodzenia potomka pragnie coś po sobie zostawić. Tym czymś ma być trwałe zapisanie się w historii Wielkiej Brytanii. Niestety, notowania spadają, u boku wyrasta polityczny rywal i wszystko zdaje się wskazywać na to, że choć tylko miesiące dzielą go od pobicia rekordu najdłużej urzędującego premiera Wielkiej Brytanii, nie uda się tego dokonać. Próbą ratunku przed odejściem w niesławie ma być wywołanie konfliktu z cypryjskimi Grekami.

Cykl Michaela Dobesa House of Cards jest dość nierówny. Nie twierdzę, że tom drugi jest jakoś słabszy od pierwszego i trzeciego, ale odnoszę wrażenie, że zmienia się sam F.U. Wiem, każdy człowiek się zmienia i zupełnie innym jest człowiek ubiegający się o stanowisko, niż człowiek dopiero zaczynający je sprawować a zupełnie innym, kiedy sprawuje już je od lat. Rzecz w tym, że Francisa z Bezwzględnej gry o władzę budził moje uznanie swoim uporem, inteligencją i przenikliwością. Jawił mi się jako człowiek, który pragnie dobra Wielkiej Brytanii i nie widzi nikogo lepszego od siebie na stanowisku premiera. Skoro zaś nikt nie zasługuje na stanowisko Pierwszego Ministra lepiej od niego, nie cofnie się przed niczym, by je zdobyć. Tymczasem w Ograć króla widziałam już mocno zakompleksionego starszego mężczyznę, dla którego władza jest jednym sposobem na leczenie kompleksów – zarówno tych, wynikających z życia w cieniu lepszego (bo już nieżyjącego) brata, jak i z faktu niemożności spłodzenia potomka. Ostatnie rozdanie to powrót Francisa Urquharta jaki mnie urzekł w pierwszym tomie. Znów uwodzi inteligencją, konsekwencją i determinacją. Owszem, widać, że się starzeje, organizm poddaje się wpływowi czasu, osądy nie są tak trzeźwe jak dawniej, więc coraz częściej popełnia błędy, jednak mimo wszystko jednak walczy, by przejść do Historii albo przynajmniej odejść na swoich zasadach.

Żeby wiedzieć jak naprawdę wygląda polityka wystarczy poczytać o początkach II wojny światowej… oraz o jej zakończeniu. Tak więc kulisy polityki opisywane przez Dobbsa nie były dla mnie wystarczającym powodem, by sięgnąć po House of Cards i czytać cykl do końca. Powodem też nie jest i nie mógł być serial, którego nie widziałam ani jednego odcinka. W powieściach zainteresował mnie sam F.U. oraz małżeństwo Urquhartów. We Francisie fascynowało mnie to, w jaki sposób potrafił uwodzić kobiety – właśnie nie swoim pięknem zewnętrznym, z opisów bowiem wynika, że urodą nie grzeszył ale swoją osobowością. I tu znów – widać to zwłaszcza w tomie pierwszym i trzecim, w drugim to, sam tego nie spostrzegając, on sam daje się uwieść. Podobnie rzecz wygląda z małżeństwem: niby Mortima żyje swoim życiem, swoimi fascynacjami muzycznymi, jednak zawsze, kiedy wie, że jest potrzebna Francisowi, staje przy nim. Oboje wiedzą – bez wnikania w szczegóły – że nie są jedynymi partnerami w łóżku współmałżonka, a jednak nawet to nie oznacza dla nich zdrady. Kiedy bowiem istnieje prawdopodobieństwo, że Francis pójdzie na dno, dla obojga jasnym jest, że pójdą tam razem. I Mortima się przeciw temu nie buntuje, sama gotowa jest pójść wszędzie tam, gdzie pójdzie jej mąż. Sam wątek małżeństwa Urquhartów tak naprawdę pojawia się jedynie gdzieś w tle politycznych intryg, wysuwa się na plan pierwszy dopiero pod koniec Ostatniej rozgrywki, jednak prowadzony jest konsekwentnie, choć znów z pewnymi zgrzytami w drugim tomie. I zrobił na mnie o wiele większe wrażenie niż wątki miłosne z jakiegokolwiek czytanego przeze mnie romansu. I może właśnie dla niego, choć nie wyłącznie, śledziłam do końca losy kariery politycznej F.U.

*Cytat pochodzi z książki Królewska historiia QUEEN Marka Blake’a i jest to zapis wypowiedzi (choć nie wiem, czy to dialog czy wypowiedzi niezależne od siebie) Freddie’go Mercury’ego i Rogera Taylora.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii książki i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „House Of Cards. Ostatnie rozdanie

  1. chmurykultury pisze:

    Planuję kupić na prezent dla brata 🙂 Dzięki za świetny opis 🙂

    • Jukka Sarasti pisze:

      Dzięki:-) Tylko ten tom, czy wszystkie trzy?

      • chmurykultury pisze:

        Właśnie nie bardzo wiedziałam który, ale chyba zacznę od pierwszego 🙂 Albo..wszystkie trzy od razu 🙂

        • Jukka Sarasti pisze:

          Najlepiej od pierwszego, bo jeśli się okaże, że mu do gustu nie przypadł, to szkoda forsy na dwa pozostałe. Nie wiem czy brat serial ogląda, ale z recenzji mi wynika, że fani serialu są rozczarowani książką… Cóż, powieści są bardzo brytyjskie, serial – amerykański.

          • chmurykultury pisze:

            Brat chce zacząć oglądać serial, ale najpierw planuje książki przeczytać 🙂 Także może mu się spodobać 🙂

          • Jukka Sarasti pisze:

            Mądre podejście, bo większość ludzi sięgała po książkę pod wpływem serialu. Podobno trzeci tom powieści to już nijak ma się do serialu… A ja bym chciała obejrzeć brytyjskie miniseriale, które powstawały na bieżąco po publikacji książek, tylko w PL chyba niedostępne. Chociaż na allegro jeszcze nie szukałam 😉

          • chmurykultury pisze:

            Nie mam pojęcia, nie orientowałam się jak ma się sprawa w Polsce. Nie oglądałam, nie czytałam, tylko słyszałam o istnieniu 😉

          • Jukka Sarasti pisze:

            Ja po przeczytaniu pierwszego tomu zainteresowałam się. Ale bardziej skupiłam się na oczekiwaniu na trzeci niż na szukaniu ekranizacji. Ale jeszcze ją znajdę… kiedyś 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s