Dolores Claiborne

Tytuł: Dolores Claiborne

Autor: Stephen King

Tłumaczenie: Tomasz Mirkowicz

Albatros, A. Kuryłowicz, wydanie elektroniczne 2012

Postać Dolores Claiborne powstała podobno z myślą o Kathy Bates. Aktorka zachwyciła Stephena Kinga rolą Anne Wilkes w ekranizacji Misery, więc postanowił napisać dla niej kolejną rolę. Coś w tym chyba jest, skoro to właśnie Bates zagrała główną rolę w ekranizacji Dolores Claiborne. Rola rewelacyjna, czego nie da się powiedzieć o filmie, który jest ledwie przyzwoity. No, ale ja o powieści tu miałam pisać…

Dolores Claiborne to historia kobiety którą życie poddało ciężkim próbom. Oskarżona o zamordowanie swojej chlebodawczyni, Very Donovan, zaprzecza jakoby dokonała tej zbrodni, jednocześnie przyznaje się do innej: zabójstwa swojego męża przed trzydziestoma laty. Zdradza też, w jaki sposób naprawdę zmarła jej chlebodawczyni.

O czym tak naprawdę opowiada Dolores? O ciężkim życiu kobiety w zdominowanym przez mężczyzn świecie. O tym, że czasem trzeba być bezduszną jędzą, żeby dać sobie radę w życiu. Taką właśnie bezduszną jędzą była Dolores. Taką albo i jeszcze większą jędzą była też Vera Donovan, przez lata chlebodawczyni, ale i przyjaciółka bohaterki. Dziwna to była przyjaźń, w której pani dokłada wszelkich starań, by dokuczyć swojej służącej, ta zaś, zamiast rzucić robotę i zostawić schorowaną, niepełnosprawną chlebodawczynię na pastwę dręczących ją demonów wiernie trwa u boku Very. Wiernie bynajmniej nie oznacza, że biernie, bowiem bierność nigdy nie leżała w naturze Dolores. Właśnie dlatego, że nigdy nie była bierna potrafiła sprzeciwić się mężowi tak, by ten nigdy już nie chciał jej uderzyć i też dlatego „spowodowała jego śmierć”, gdy uznała, że to będzie najlepsze dla jej rodziny. Praca u Very Donovan także nie ograniczała się do dokładnego wykonywania obowiązków. Kiedy mocno schorowana już Vera obmyślała, jak uprzykrzyć życie i tak już doświadczonej gospodyni, ta robiła wszystko, by udaremnić starania chlebodawczyni. Tak więc żyły sobie kobiety we wzajemnej symbiozie aż do śmierci Very.

Dolores Claiborne to powieść, która dowodzi, że określenie Kinga mianem króla horroru może być dla niego nieco krzywdzące. King odnajduje się świetnie z innych niż horror gatunkach literackich i ja zdecydowanie wolę te jego bardziej realistyczne oblicza. Bardziej realistycznie bynajmniej w tym wypadku nie oznacza mniej mroczne, życie Dolores bowiem pełne było mroku… i robiło na mnie większe wrażenie niż na przykład Lśnienie. Najprawdopodobniej dlatego, że ja tak naprawdę nie potrzebuję zjawisk nadprzyrodzonych, by poczuć dreszcz na plecach. Jak dla mnie dużo bardziej przerażające jest to, co w człowieku siedzi. Wydobycie tego zaś na światło dzienne wychodzi Kingowi znakomicie.

 

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii książki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Dolores Claiborne

  1. Lolanta pisze:

    Bohaterki Kinga często chyba przekraczają pewien level bycia bezdusznymi jędzami 😀

    • Jukka Sarasti pisze:

      Pewnie tak. W sumie jak czytam bibliografię Kinga, to mi wychodzi, że ja prawie nic tego pisarza nie czytałam 😉 więc i nie za dużo kobiet kojarzę… Główne to Annie Wilkies, tylko że ona, choć jędza, to taka znów bezduszna to nie była 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s