Helisa

.

.

Tytuł: Helisa. Oni nas zastąpią (Helix – Sie werden uns ersetzen)

Autor: Marc Elsberg

Tłumaczenie: Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska

Czyta: Jakub Wieczorek

Biblioteka Akustyczna, 1 marca 2017

.

.

W Europie, obu Amerykach, Afryce i Azji zaczynają dziać się niepokojące rzeczy, na pozór zupełnie od siebie niezależne.

Podczas międzynarodowej konferencji w Monachium umiera nagle sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych. Zdawać by się mogło, że to morderstwo, jednak początkowo nic na to nie wskazuje. Wygląda na to, że to nagłą śmierć spowodowała choroba… Sekcja zwłok wykazuje jednak, że owszem, to była choroba, tylko „szyta na miarę”. Wirus był śmiertelny jedynie dla tego polityka, u każdego innego mógł wywołać jedynie drobną niedyspozycję. Na wieść o tej śmierci Jill, nad wiek rozwinięta – zarówno pod względem fizycznym jak i intelektualnym – 15-letnia studentka Masachusetss Instytute of Technology znika bez śladu. Zarówno ochroniarz jak i matka nie potrafią określić czy dziewczyna uciekła czy została porwana.

Helen i Greg od lat starają się o dziecko. Wiedząc, że inaczej się nie da, próbują zapłodnienia in vitro. Tuż przed implantacją zarodka doktor sugeruje przyszłym rodzicom, że gdyby chcieli, mogli by mieć dziecko o ponadprzeciętnych zaletach – wybitnie inteligentne, odporne na większość chorób, odporne na brak snu, sprawniejsze fizycznie od innych czy o nieprzeciętnej urodzie. Chcąc ułatwić niezdecydowanym rodzicom  podjęcie decyzji doktor zaprasza ich na spędzenie weekendu w ośrodku, w którym wychowują się takie”nowoczesne” dzieci.

Tymczasem w Tanzanii, Brazylii i w Indiach pojawiają się odporne na warunki klimatyczne  i szkodniki rośliny uprawne oraz odporne na szerzące się w okolicy choroby zwierzęta hodowlane. Pojawienie się tych roślin i zwierząt budzi niepokój Santiry –  firmy zajmującej się inżynierią genetyczną.

Wprawdzie wątki początkowo zdają się traktować o różnych sprawach, jednak szybko okaże się, jak silnie wiążą się one ze sobą. Wszystkie je bowiem łączy jedno – inżynieria genetyczna.

Marc Elsberg, już w powieściach Blackout i Zero udowodnił, że to, o czym pisze nie tyle ma szanse już dziś stać się rzeczywistością, co już nią jest. Tak samo w Helisie nie pozostawia wątpliwości, że opisane przez niego manipulacje genetyczne na ludziach, roślinach i zwierzętach są już dziś możliwe: niektóre z nich od jakiegoś czasu już funkcjonują, nad innymi wciąż trwają prace w zaciszach laboratoriów. Sam pisarz jedynie snuje rozważania jak też mogą wyglądać relacje tak „wyprodukowanych” małoletnich geniuszy i ich twórców, zastanawia się, jak szybko eksperyment może wyrwać się spod kontroli. Ukazuje także, iż fakt, że zaprojektujemy swoje dziecko na geniusza matematycznego, sportowca czy jedynie niegłupią a ponadprzeciętnie piękną istotę nie oznacza, że możemy mieć wpływ na moralność i etykę tak skonstruowanego potomstwa. Trudno także wyobrazić sobie, że z roślinami zmodyfikowanymi tak, żeby móc poradzić sobie z każdymi niemal warunkami firmy zajmujące się biotechnologią postąpiłyby inaczej niż te, opisane w Helisie.

Powieści Elsberga potrafią straszyć skuteczniej niż niejeden utwór Lovecrafta czy innych mistrzów grozy. Po zakończonej lekturze tych ostatnich zawsze można odetchnąć z ulgą, że to przecież tylko fikcja, wyobraźnia autorów; w przypadku austriackiego pisarza wiadomo, że fikcji tu raczej niewiele.  Wkrótce po zapoznaniu się z powieścią Zero przeczytałam artykuł o tym, jak łatwo sterować ludźmi posiadając jedynie wiedzę, co lajkują na portalach społecznościowych. Niedawno zaś, ledwie skończyłam słuchać Helisę, dowiedziałam się, że Bill Gates wieszczy wirus, który może pojawić się w ciągu najbliższych 10 lat i który będzie w stanie wymordować około 30 mln ludzi. Czyżby posiadał już wiedzę nad postępem badań nad opracowaniem takiego wirusa?

Początkowo, widząc nazwisko lektora, pomyślałam, że szkoda, że to jednak nie Tomasz Sobczak… szybko jednak uświadomiłam sobie, że faktycznie, o ile Sobczak czytający Zero był rewelacyjny, tak tutaj Jakub Wieczorek był jednak lepszym wyborem. Równie dobrym, jak w powieści Blackout.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Helisa

  1. Piotr pisze:

    Muszę powiedzieć, że najlepsza, bo najbardziej prawdopodobna wydawała mi się pierwsza powieść: Blackout. Zero było już troszkę futurystyczne, a o Helisie nie wiem co myśleć. Z jednej strony to chyba rzeczywiście może się już dziać, szczególnie gdzieś w Chinach.

    • Jukka Sarasti pisze:

      Z tego co wiem, to Zero to nie futurologia. W jednym z wywiadów tuż po opublikowaniu tej powieści Elsberg mówił, że wszystko co tam opisał już jest. Z wyjątkiem aplikacji FreeMe. I i algorytmach, które na podstawie lajków na FB potrafią powiedzieć więcej o człowieku niż jego współmałżonek a nawet niż on sam o sobie też już czytałam.

      • Piotr pisze:

        Tak, to wszystko jest. Ale te usługi są rozproszone. Np. google ma okulary, firmy sportowe dane o naszych osiągnięciach w bieganiu, Netflix wie, co lubimy oglądać itd. Wprawdzie facebook próbuje to połączyć nie za bardzo mu się jednak udaje. Wręcz przeciwnie młodzi ludzie odchodzą w kierunku innych usług. Nie mówiąc już o tym, że aby sprawdziła się wizja z „Zera” potrzebny byłby łatwy i szybki dostęp do internetu na ulicach. Trochę podobną wizję pokazuje film „The Circle”.

        • Jukka Sarasti pisze:

          Gógiel ma tylko okulary? A zapamiętująca wszystko wyszukiwarka, a telefony/tablety ze śledzącym Androidem to co? Z tego co wiem to Win10 też śledzi każdy mój ruch na komputerze. Polecam Cypherpunks Assange’a i przyjaciół, trylogię [geim] Andersa de la Motte czy Płynną inwigilację Baumana/Lyonsa… De La Motte to były policjant i szef jakiejś instytucji międzynarodowej od cyberbezpieczeństwa. A ten film The Circle to aby przypadkiem nie jest na podstawie powieści? Tę też zamierza przeczytać.

          • Piotr pisze:

            Google zapamiętuje. To samo robi Amazon. Kiedyś mnie to zaskakiwało, że wchodziłem na amazona i szukałem jakiegoś produktu, a potem byłem na zupelnie innej stronie i wyświetlała mi się reklama produktu z amazona. Właśnie tego, którego przed chwilą przeglądałem. Ten temat jest świetny do książek. Autorzy dają nam wgląd w to jak być może będzie wyglądała przyszłość.

          • Jukka Sarasti pisze:

            Google zapamiętuje ale i w ten sposób steruje Tobą. Zna Twoje zainteresowania więc utrudni Ci poznanie czegoś nowego. Będziesz miał informacje skrojone na miarę i trudno będzie korzystając z narzędzi, które oferuje Gógiel poszerzać swoje horyzonty. Tak samo będąc stałym klientem Amazona trudno trafić na ciekawą literaturę z innego zakresu tematycznego niż ten, który do tej pory się wybierało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s