Tylko Maks

.

Tytuł: Tylko Maks. Historia z dreszczykiem

Autor: Łukasz Orbitowski

Narodowy Instytut Audiowizualny 2014

.

.

.

Swojego czasu z jednego z wrocławskich osiedli wyłonił się Święty Wrocław… i nic dobrego z tego nie wynikło. Przynajmniej dla świata, dla Łukasza Orbitowskiego wręcz przeciwnie, powieść Święty Wrocław spotkała się z uznaniem zarówno krytyki jak i czytelników. Jednak chyba nie to zadecydowało, że dawniej kojarzony wyłącznie z Krakowem Orbitowski postanowił znów umieścić akcję swojej noweli w stolicy Dolnego Śląska. Konkretnie w Hali Stulecia.

Do prac przy organizacji Festiwalu Stulecia, mającego upamiętnić powstanie Hali zostaje zaangażowany Jurek, specjalnie ściągnięty w tym celu z Niemiec, gdzie pracował już od paru lat. Nie bardzo wiedząc dlaczego dyrektor Festiwalu, dawniej mąż jego matki, ściągnął go tutaj, zaczyna uważnie się wszystkiemu przyglądać. A jest czemu, bowiem w Hali dzieją się rzeczy niezwykłe. Najpierw zostaje zamordowana jedna z osób zaangażowanych w przygotowania festiwalu, jednak to dopiero początek tej fantastycznej lektury. Niestety, nie mogę tu napisać: fantastycznej w dwojakim tego słowa znaczeniu, tu bowiem mamy do czynienia tylko z jednym. I od razu mogę stwierdzić, że kryminał fantastyczny nie zawsze oznacza to samo, co fantastyczny kryminał. Tutaj mamy do czynienia jedynie z połączeniem tych dwóch gatunków literackich.

Tylko Maks powstał przy okazji Europejskiego Kongresu Kultury, który zorganizowany został w 2011 roku we Wrocławiu właśnie w Hali Stulecia. Pobrać go można (było?) za darmo, co zdawało się sugerować, że arcydzieło literackie to to nie będzie. Z drugiej zaś strony nazwisko Orbitowski to już od ładnych paru lat marka sama w sobie, więc człowiek bierze w ciemno pozycję jego autorstwa. Zwłaszcza kiedy za darmo dają. Efekt zaś jest dokładnie taki, jak się można było spodziewać – pozycja słaba… jak na Orbita. Rzecz w tym, że słaby Orbitowski to i tak wciąż jeszcze jest całkiem przyzwoita literatura. Niestety nic ponad to. Jeśli się ktoś latem wybierze do Wrocławia z czytnikiem i tym ebookiem pod ręką, będzie mógł pospacerować po stolicy Dolnego Śląska wraz z Jurkiem i Anitą a i przy okazji pozgłębiać tajemnice, jakie kryje w sobie Hala Stulecia. Wówczas nowela z pewnością zyska na wartości…

 

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii książki i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s