Istota

.

.Tytuł: Istota (Das Wesen)

Autor: Arno Strobel

Tłumaczenie: Agnieszka Walczy

Czyta: Kamil Pruban

Prószyński Media, 2 października 2015

.

.

Komisarz Seifert wraz ze swoim partnerem komisarzem Menkhoffem prowadził przed laty śledztwo, w wyniku którego jedynie na podstawie poszlak skazano na kilkanaście lat więzienia uznanego psychiatrę, doktora Lichnera. Teraz znów przyjdzie mu się spotkać z doktorem, otrzymuje bowiem zgłoszenie o porwaniu dziecka, którego ojcem ma być psychiatra. Ten jednak ze zdziwieniem przyjmuje policjantów, przez których już siedział w więzieniu i twierdzi, że w ogóle nie ma dziecka. Sprawa zaczyna się komplikować a do Seiferta znów powracają dawne wątpliwości: czy człowiek, którego lata temu wsadzili za kratki rzeczywiście był winny czy raczej ambicja zawodowa i osobista niechęć Menkhoffa do podejrzanego doprowadziły do skazania niewinnego człowieka?

Fabuła powieści Arno Strobla toczy się dwutorowo. Poznajemy na przemian oba śledztwa – to sprzed lat i to, które toczy się obecnie. Oba trudne, bowiem to świadkowie zmieniają zeznania, to okazują się zupełnie niewiarygodni, to znów pojawiają się nowe fakty, zmuszające śledczych (i czytelników) do spojrzenia na sprawę pod innym kątem. W trakcie lektury nie raz byłam przekonana, że w obu sprawach winien jest psychiatra i równie często miałam pewność, że to osobista niechęć Menkhoffa do Lichnera każe policjantowi na siłę szukać dowodów winy doktora.

Zdawać by się mogło, że przy tak ciekawie skonstruowanej powieści powinnam przeczytać ją jednym tchem, czy raczej – skoro czytałam uszami – na jeden dzień powinnam zapomnieć o jakichkolwiek czynnościach wymagających zaangażowania umysłu i słuchać, słuchać, słuchać… Niestety, „Istota” napisana jest takim językiem, że słuchałam tylko wtedy, kiedy nie bardzo mogłam zająć się czymś innym i tylko dlatego, żeby się w końcu dowiedzieć czy to psychiatra taki sprytny i tak dobry w manipulowaniu ludźmi czy to komisarz Menkhoff tak zawzięty. Nie ułatwiała słuchania także interpretacja Kamila Prubana – równie nijaka jak styl Strobla. Tylko w przypadku lektora powraca wątpliwość towarzysząca mi lekturze „Serialisty” – czy to lektor taki nijaki czy tylko dobrze się wczuwa w powieść.

„Istota” to moje pierwsze spotkanie z twórczością niemieckiego twórcy kryminałów. Z uwagi na zainteresowanie treścią i zmęczenie stylem zastanowię się, nim sięgnę po jego kolejną powieść. Nie twierdzę jednak, że tego nie zrobię. Wszak po jednej książce nie warto skreślać autora, zwłaszcza jeśli intryga wciągnęła.

 

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s