Legion

.

.

Tytuł: Legion

Autor: Elżbieta Cherezińska

Czyta: Zbigniew Wróbel

Aleksandria, 27 października 2015

.

.

.

Pokolenie moich rodziców uczyło się na lekcjach historii, że jedyną polską partyzantką była Armia Ludowa. Oczywiście, była też Armia Krajowa ale to zbrodniarze, którzy nie odegrali praktycznie żadnej roli, więc nie warto (a nawet nie wypada) o nich wspominać. Po 1989 roku okazało się, że tylko Armia Krajowa walczyła z III Rzeszą gdy ta okupowała Polskę. To właśnie wyzwolona przez AK Warszawa miała powitać kroczącą ku Polsce Armię Czerwoną, a że wyszło inaczej to tylko wina wojsk radzieckich i wspierającej je Armii Ludowej, które wolały dać się wykrwawić Powstaniu Warszawskiemu i dopiero wtedy wyzwolić stolicę Polski. Ktoś, kto uczył się historii zarówno przed jak i po 1989 roku ale nie zgłębiał jej na własną rękę, mógł odnieść wrażenie, że tak naprawdę Polska Podziemna składała się jedynie z AK i AL. O Narodowych Siłach Zbrojnych podręczniki historii zapomniały. A szkoda, bo akurat ich działania kończyły się sukcesem.

Właśnie żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych poświęciła swą powieść „Legion”, znana dotychczas raczej z opisywania bardziej odległych okresów historycznych Elżbieta Cherezińska. Żołnierze, o których pisze to nie tylko narodowcy, którzy stworzyli Związek Jaszczurzy. To także ci żołnierze podziemia, którym nie podobała się polityka rządu na uchodźstwie, nakazująca za wroga uważać tylko III Rzeszę a nie narażać się Rosjanom. Bohaterowie „Legionu” to żołnierze i patrioci, którzy chcą walczyć o wolną Polskę z okupantem zarówno niemieckim jak i sowieckim… Tymczasem wrogiem okazują się nie tylko wojska okupujące kraj ale i politycy w Londynie, działający pod, niekoniecznie zgodne z interesem Polski, dyktando aliantów. Właśnie dlatego silny sprzeciw budzi w niektórych członkach Związku Jaszczurzego perspektywa scalenia z AK, właśnie dlatego też żołnierze ci nie raz działając wbrew wytycznym z Londynu, na własną rękę tępią bandy rabusiów sprzymierzonych z AL czy przekraczają granice kraju nie czekając aż go wyzwoli Armia Czerwona. Wraz z tymi żołnierzami przemierzamy zarówno okupowaną Warszawę, wioski rabowane zarówno przez okupantów jak i partyzantów reprezentujących rozmaite barwy polityczne, jak i lasy, w których nikt nie mógł się mierzyć z polskimi żołnierzami.

Mimo iż Cherezińska prześledziła losy żołnierzy NZS, zbadała materiały dotyczące okupowanej Warszawy czy realia leśnej partyzantki, „Legion” to powieść a nie literatura faktu. Dlatego też obok prawdziwych żołnierzy tworzących polskie podziemie, wprowadziła nie mniej interesujących bohaterów fikcyjnych. Fakt, że opisuje wojska o których dotychczas oficjalna historia głośno nie mówiła to nie jedyne, co odróżnia „Legion” od innych powieści, których fabuła toczy się w okupowanej Polsce. Jak dotąd wszelkie walki narodowo-wyzwoleńcze opisywane były z patosem, walczący byli bohaterscy i szlachetni. Tymczasem Cherezińska potrafi dostrzec komizm sytuacyjny wynikający z wielości organizacji podziemnych czy paradoksy do jakich nie raz dochodziło, kiedy np. partyzanci reprezentujący Narodowe Siły Zbrojne musieli zdecydować czy polski Żyd jest Polakiem, któremu także należy się pomoc, czy Żydem, od których w dawnych, lepszych czasach chcieli uwolnić Polskę. Poza tym niektórzy z jej bohaterów odznaczają się poczuciem humoru, które czasem ratuje ich z opresji czasem zaś wpędza w jeszcze większe tarapaty.

Wszystko to sprawia, że powieści słucha się z przyjemnością, z uśmiechem na twarzy mimo świadomości dalszych losów bohaterów. Mimo świadomości, że choć narodowcy dokonali wiele i w przeciwieństwie do innych oddziałów partyzanckich udało im się naprawdę odnieść zwycięstwo nad wrogiem to jednak nie osiągnęli tego, o co tak naprawdę walczyli: przegrali z polityką wielkich mocarstw i nic nie mogli na to poradzić, że Polska na długie lata pozostała w strefie wpływów ZSRR. Cherezińska w swojej powieści nie tylko przypomina niesłusznie pomijany w historii odłam partyzantki wojennej. Udowadnia także, że patriotyzm niekoniecznie musi się kojarzyć z nudnymi akademiami ku czci, że o patriotach można czytać z uśmiechem na twarzy a i niejeden raz się roześmiać, co w niczym nie umniejsza szacunku, jaki należy się Jaszczurom z Brygady Świętokrzyskiej.

Kiepskiej powieści nie uratuje nawet najlepszy lektor. Zdarzyć się jednak może, że przyjemność, jaką człowiek mógłby czerpać z dobrej lektury zepsuje lektor nie tyle zły, co czasem po prostu źle dobrany. Na szczęście Zbigniew Wróbel to  nie tylko dobry ale i dobrze dobrany lektor. Kiedy czyta sceny wzruszające – łza się w oku kręci, kiedy zaś komiczne – trudno powstrzymać się od śmiechu. Dlatego jeśli kogoś przerazi objętość „Legionu” (800 stron), spokojnie może sięgnąć po książkę w wersji audio i drogę do i z pracy czy poranny jogging spędzać z żołnierzami gotowymi nie tylko ginąć za ojczyznę ale i skutecznie walczyć z jej wrogami.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s