Betrojerinki

.

.

.

Tytuł: Betrojerinki. Reportaże o pracy opiekuńczej i (bez)nadziei

Autor: Anna Wiatr

Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2017

.

.

.

Społeczeństwa państw cywilizacji zachodniej coraz szybciej się starzeją. Oznacza to, że coraz więcej starych, bardziej lub mniej zniedołężniałych ludzi wymaga opieki. Opieka taka zaś wiąże się dla opiekuna z wieloma wyrzeczeniami. Trzeba być praktycznie uwiązanym przy swoim podopiecznym rezygnując tym samym z życia prywatnego. Nie może więc jej sprawować rodzina chorego/niedołężnego, gdyż sama musi zarabiać na życie. Jedynym więc wyjściem jest zatrudnienie kogoś do zajęcia się ukochanym chorym. Zajęcia tego podejmują się często nielegalnie lub półlegalnie osoby z państw biedniejszych, dla których pieniądze jakie mogą na tym zarobić stanowią przepustkę do lepszego życia. Tym właśnie osobom a konkretniej Polkom opiekującym się ludźmi starszymi i zniedołężniałymi w Niemczech poświęciła Anna Wiatr swój najnowszy zbiór reportaży.

Chcąc zbadać zjawisko masowego wyjazdu Polek (mężczyźni zdecydowanie mniej chętnie podejmują tę pracę) by czasowo niewolniczo pracować u Niemca reportażystka nie tylko aktywnie śledziła rozmowy opiekunek na forach internetowych a później przeprowadzała z niektórymi z nich pogłębione wywiady. Zdecydowała się również poznać na własnej skórze jak żyją jej bohaterki. Efektem jest książka ukazująca pracę betrojerinek (z niem. die Betreuerin – opiekunka) w szerszej perspektywie: są tu zwarte zarówno historie i przemyślenia betrojerinek, realia tej pracy znane autorce z autopsji, jak i rozmowa z przedstawicielem agencji wysyłającej kobiety do Niemiec. Wszystko to pozwala zrozumieć dlaczego, pomimo że – jak mówi jedna z rozmówczyń Anny Wiatr – agencje traktują jak bydło i nas, i klientów. Nas jak woły do roboty, a Niemców jak krowy do dojenia – Polki godzą się na taki los i masowo wyjeżdżają, by dobrowolnie oddać się w niewolę Niemcowi.

Trudno powiedzieć czy „Betrojerinki” zmienią coś w sytuacji kobiet pracujących nielegalnie lub półlegalnie w Niemczech. Zależy to z pewnością do tego, do jak szerokiego kręgu reportaże te dotrą i czy wywołają choćby próby dyskusji. Oraz od tego, czy betrojerinki zrobią coś, by poprawić swoją sytuację prawną i faktyczną. Bo fakt, że ich praca jest potrzebna i zasługuje na najwyższe uznanie wyrażane w czymś więcej niż tylko w miłych słowach nie ulega wątpliwości.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii książki i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s