Zmysłowe życie roślin

DSC01671.

.

Tytuł: Zmysłowe życie roślin. Co wiedzą rośliny (What a Plant Knows: A Field Guide to the Senses)

Autor: Daniel Chamovitz

Tłumaczenie: Dariusz Wójtowicz

Czyta: Stanisław Biczysko

Biblioteka Akustyczna, 7 listopada 2017

.

Dawno temu już słyszałam, że rośliny czują, że odczuwają ból i rozpoznają człowieka, który im go zadał.u. Czyli o tym, że roślin także czują wiedziałam już od dawna. Kiedy na naszym rynku ukazała się pierwsza z książek  Petera Wohllebena, „Sekretne życie drzew” sięgnęłam po nią, by dowiedzieć się, co jeszcze potrafią rośliny. Przesłuchałam… i połknęłam bakcyla. Zapoznawałam się z kolejnymi książkami** niemieckiego leśnika i wciąż było mi mało. Dlatego bez wahania sięgnęłam po kolejną pozycję dowodzącą, że rośliny także czują i ich „działania” nie są przypadkowe. Tym razem napisaną przez genetyka, Daniela Chamovitza.

Książka „Zmysłowe życie roślin” traktuje – jak sugeruje sam tytuł – o zmysłach u roślin. Autor opisuje czym są poszczególne zmysły: wzrok, słuch, powonienie czy zmysł dotyku i wyjaśnia, jak działają one u roślin. O tym, że rośliny widzą światło przekonać się może każdy, kto posiada rośliny doniczkowe – widać bowiem, że zwracają się one właśnie w kierunku światła. Czy jednak widzą zbliżające się do nich zwierzę lub rozpoznają twarz codziennie je pielęgnującego ogrodnika? Jak dobrze mają rozwinięty słuch i czy preferują określone gatunki muzyczne? I w ogóle jak można mówić o zmysłach roślin, skoro nie posiadają one mózgu? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w niniejszej pozycji. Autor udziela ich konkretnie, językiem zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika, choć fachowe terminy z dziedziny genetyki też się trafiają. Chamovitz opisuje liczne badania nad zmysłami roślin, nie tylko te, które dowiodły tezy, której miały dowieść. O takich, które teoretycznie dowiodły to, co autor badań chciał udowodnić, ale późniejsze badania wyników tych nie potwierdziły też pisze. Pisze także o wątpliwościach dotyczących celowości niektórych działań roślin. Nie potrafi na przykład jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy roślina zaatakowana przez szkodniki wydziela określone substancje zapachowe by bronić się przed agresorem czy by ostrzec inne rośliny. Poza zmysłami roślin Chamovitz pisze także o genach… zdawać by się mogło typowych tylko dla człowieka, ewentualnie innych ssaków czym daje do zrozumienia, że człowiek nie jest tak wyjątkowy, za jakiego chciałby się uważać i nawet z marchewką łączy go więcej niż by się wydawało.

Peter Wohlleben jest leśnikiem, który żyje pośród przyrody, dokarmia zwierzęta i obserwuje życie roślin w ich naturalnym środowisku. Zdaje się pisać o jednych i o drugich jak o swoich przyjaciołach. Zupełnie inaczej podchodzi do tego Chamovitz. Izraelski genetyk nie uczłowiecza przyrody, on po prostu opisuje geny czy „zmysły” wspólne dla świata roślin i zwierząt, podkreślając tym samym, że jesteśmy częścią przyrody a nie czymś odrębnym. Nie dziwi więc mnie dlaczego leśnik pisze o tym, jak drzewa „opiekują się” swoimi dziećmi podczas gdy genetyk twierdzi, że rośliny nie opiekują się potomstwem. Po prostu tym i tym podobnych przypadkach rozbieżności uważam, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mnie jest bliższy punkt widzenia leśnika, co nie oznacza, że pracę genetyka uważam za gorszą czy mniej interesującą. Po prostu cieszę się, że dane mi było poznać różne perspektywy.

Powołuję się tutaj na książki Wohllebena, bowiem poza poruszaną tematyką mają jeszcze jedną cechę wspólną. W wersji do czytania uszami lektorem zawsze jest Stanisław Biczysko. Kiedy czytał on książki leśnika odnosiłam wrażenie, jakby po prostu opowiadał o swoich własnych obserwacjach dotyczących natury. Dlatego też pierwszym wrażeniem kiedy słuchałam „Zmysłowego życia roślin” było, że człowiek, który dotychczas tak ciekawie opowiadał o przyrodzie nagle zaczyna mówić innym językiem, \ nieco bardziej naukowym i z większym niż dotąd dystansem traktuje rośliny. Dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że przecież słucham książki zupełnie innego autora. Jak widać dobry aktor nie tylko w na scenie lub ekranie potrafi, choćby na chwilę, przekonać że jest postacią w którą się wciela.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s