Piknik pod Wiszącą Skałą

DSC01754.

Tytuł: Piknik pod wiszącą skałą (Picnic at the Hanging Rock)

Autor: Joan Lindsay

Tłumaczenie: Wacław Niepokólczycki

Replika, 12 czerwca 2018

.

Walentynki 1900 roku. Piękny, słoneczny dzień. Grupa uczennic z luksusowej pensji dla dziewcząt pani Appleyard wraz z kilkoma nauczycielkami wybiera się na piknik w pobliże malowniczego i podobno niebezpiecznego miejsca zwanego Wiszącą Skałą. Czwórka najstarszych dziewcząt postanawia udać się na przechadzkę… z której powraca tyko jedna i, przerażona i rozhisteryzowana, nie jest w stanie opowiedzieć, co się stało z pozostałymi. Co więcej znika też jedna z nauczycielek. Ruszają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania zaginionych.

Powieść Joan Lindsay nie skupia się na samym tytułowym pikniku. Zniknięcie dziewcząt i nauczycielki zdaje się być niczym kamień rzucony w spokojną wodę – kamień znika ale na wodzie pozostawia kręgi. Kręgi, które rozchodzą się coraz szerzej. Wydarzenia pod Wiszącą Skałą zaczynają oddziaływać nie tylko na wszystkich mających jakikolwiek związek z pensją panny Appleyard ale też na dwóch młodzieńców przebywających w tym samym czasie w okolicach Wiszącej Skały, na rodzinę jednego z nich oraz na okoliczną ludność.

„Piknik pod Wiszącą Skałą” to powieść piękna i tajemnicza. Piękne jest tu niemal wszystko: dziewczęta, które zaginęły, młodzieniec, który wiedziony wewnętrznym przymusem rusza na ich poszukiwanie. Piękna była pogoda w dniu pikniku i piękna jest okolica, w której rozegrał się dramat. Zarówno zaś wydarzenia pod Wiszącą Skałą jak i te, które nastąpiły po nich spowija mgła tajemnicy. Nie tylko bowiem zaginięcie uczennic i nauczycielki pozostaje zagadką, trudno jest także wyjaśnić późniejsze zachowania niektórych postaci czy zbiegi okoliczności.

Powieść Joan Lindsay zaliczyłabym do tych, które się nie tyle czyta, co smakuje. Fabuła toczy się niespiesznie a wydarzenia, choć niby wynikają z poprzednich, bynajmniej nie są ich logiczną konsekwencją. Jedną z mocniejszych stron jest też to, co w przypadku wielu książek uchodzi za najsłabszą stronę, czyli opisy przyrody. Tutaj nie dość, że są piękne, to jeszcze zdają się być elementem fabuły; podobnie jak niewyjaśnione zdarzenia, składają się na klimat powieści. Lekturę porównać bym mogła do spaceru w słoneczny dzień, po pięknej okolicy, podczas którego z bliżej nieokreślonych przyczyn czuje się niepokój. I to właśnie pozostaje w pamięci po lekturze: piękno i towarzyszący mu niepokój.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii książki i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s