Ślepowidzenie

DSC03103.

.

.

Tytuł: Ślepowidzenie (Blindsight)

Autor: Peter Watts

Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz

Czyta: Lesław Żurek

Mag i audioteka.pl, 2018

.

.

Po latach stopniowego przeobrażania się wampira z krwiożerczego potwora w bohatera tragicznego, po latach ewolucji powieści wampirycznych do horroru do paranormalnego romansu nie mającego nic wspólnego z grozą, kiedy zdawać by się mogło, że nastąpił definitywny zmierzch wampirów, niczym feniks z popiołów pojawił się on – superinteligeny socjopata, przedstawiciel dawno wymarłego gatunku homo sapiens vampiris: Jukka Sarasti. Jednak wampir ów nie pojawił się, by pokazać odświeżone, groźne oblicze horroru wampirycznego, tym bardziej nie po to, by wzbudzać drżenie w sercach nastolatek zaczytujących się romansami paranormalnymi. Jukka Sarasti został powołany do życia by przewodzić wyprawie mającej na celu nawiązanie Pierwszego Kontaktu.

Postać Jukki Sarastiego to druga, po bohaterach „Jestem legendą” Richarda Mathesona tak dokładnie opracowana postać wampira. Tworząc tę postać Watts korzysta z wizerunku krwiopijcy, jaki znany jest z dawnych podań, jednak racjonalizuje tę postać. Wyjaśnia, dlaczego wampiry pojawiały się tak rzadko, że zdawały się funkcjonować jedynie w sferze mitów i podań ludowych, skąd wziął się u nich lęk przed krzyżem czy dlaczego pomimo niewątpliwej przewagi nad człowiekiem, wyginęły. Oraz oczywiście to, jak to się stało, że wampir pojawił się na statku kosmicznym w charakterze głównodowodzącego wyprawą tysiące lat po tym, jak jego gatunek wymarł.

Jednak „Ślepowidzenie” to nie powieść o historii koegzystencji homo sapiens sapiens z homo sapiens vampiris dawniej i dziś (dziś – czyli w nie całkiem dalekiej przyszłości). Motywem przewodnim powieści Petera Wattsa jest próba nawiązania Pierwszego Kontaktu. Próba ta wygląda zdecydowanie inaczej niż w większości powieści czy filmów z gatunku sci-fi. Obcy nie są tu humanoidami dość jasno precyzującymi swoje zamiary względem naszej planety. Są oni tak tajemniczy, że załoga statku kosmicznego Tezeusz, złożona specjalistów rozmaitych dziedzin pod przywództwem przewyższającego ją intelektem wampira nie jest w stanie ich rozgryźć.

Wątek próby nawiązania Pierwszego Kontaktu, choć niewątpliwie wyróżniający się na tle literatury sci-fi, zdaje się być jednak tylko pretekstem do rozważań na temat ludzkiego mózgu. Próbując bowiem zrozumieć kim są Obcy, z którymi mają nawiązać kontakt, członkowie załogi Tezeusza rozprawiają na temat możliwości ludzkiego mózgu, tego, w jaki sposób oszukuje on swojego posiadacza oraz po co potrzebna jest świadomość, czy zwiększa ona czy też zmniejsza szanse „świadomego” gatunku na przeżycie.

Zarówno obraz Ziemi, którą opuściła załoga Tezeusza jak i rozważania w trakcie podróży kosmicznej każą zastanowić się, po zakończonej lekturze, czy „człowiek” brzmi tak dumnie, jak nam się wydaje i czy rzeczywiście mamy prawo czuć się tacy wyjątkowi na naszej planecie.

„Ślepowidzenie” to literatura hard science-fiction czyli taka, w której więcej jest science niż fiction. Oznacza to także, że język jakim pisana jest powieść obfituje w wiele specjalistycznych zwrotów, Watts posługuje się wieloma nic przeciętnemu człowiekowi nie mówiącymi terminami. Dlatego najlepiej czytać powieść kanadyjskiego pisarza mając pod ręką wikipedię. Kiedy po raz pierwszy zakończyłam czytać książkę, marzyła mi się jej wersja audio w interpretacji Krzysztofa Gosztyły. Aktor ten czyta zawsze wystarczająco powoli, by czytelnik mógł nadążyć za fabułą ewentualnie przyswajać sobie trudniejsze treści. Niestety, kiedy – dziesięć lat po ukazaniu się książki –  nakładem audioteki.pl ukazała się wersja audio, lektorem był Lesław Żurek…  i przyznać muszę, że w roli tej aktor sprawdził się średnio. Dialogi czytane są w taki sposób, że czasami trudno zorientować się, który z bohaterów akurat mówi. Tempo czytania zaś, dobre raczej dla powieści sensacyjnej czy przygodowej, sprawia, że można przegapić ciekawsze, wymagające chwili uwagi kwestie, poruszane przez członków załogi Tezeusza. „Ślepowiedzenie” w interpretacji Żurka to moje trzecie podejście do powieści Wattsa. Trzecie zakończone sukcesem, więc momentami nazbyt duże tempo czytania nieszczególnie mnie raziło. Jednak jeśli ktoś po raz pierwszy miałby się zapoznać z tą powieścią – zdecydowanie bardziej polecam wydanie książkowe. Proponowane przez audiotekę wersja znakomicie zaś się nada do odświeżenia książki, bowiem „Ślepowidzenie” należy do tych lektur, do których warto wracać. I to nie raz.

Tekst pisany dla portalu Grabarz Polski

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s