Skazaniec IV. Czapki z głów

dsc05410-2Tytuł: Skazaniec tom IV. Czapki z głów

Autor: Krzysztof Spadło

Czyta: Leszek Wojtaszak

Wydawnictwo KAGO, wrzesień 2016

We wrześniu 1939 roku do Zakładu Karnego we Wronkach zawitała wojna… i zastała tam tylko jednego więźnia. Był nim nie kto inny, jak oznaczony numerem 29 11 Stanisław Żabikowski. Wronieckie więzienie na czas jakiś przestało być więzieniem i za jego murami zagościły na chwilę całe rodziny. Rodziny te, w przeważającej mierze żydowskie, szybko zniknęły, Ropuch, czy raczej więzień Neunundzwanzig Elf pozostał na dłużej. I miał okazję widzieć okrucieństwa, o jakich mu się dotąd nie śniło. Jednak nawet pośród tego okrucieństwa zdarzały się chwile, które z sentymentem wspominać będzie kilkadziesiąt lat później, jak choćby ta, kiedy po raz pierwszy i ostatni w życiu miał okazję trzymać na kolanach dziecko.

Spośród wszystkich tomów Skazańca, tom czwarty spodobał mi się najmniej. Nie jest to bynajmniej winą autora. Po prostu rzeczywistość, w jakiej przyszło funkcjonować Ropuchowi, choć bynajmniej nie sielankowa, wydaje się banalna po lekturze wspomnień więźniów obozów koncentracyjnych, w tym tych, którzy pracowali w bliskim sąsiedztwie Sonderkommando, po książkach opisujących życie w okupowanej Warszawie i innych miastach Polski czy w Gettcie Warszawskim. Gdyby Krzysztof Spadło postanowił zadać Ropuchowi cierpienia równe tym, których doświadczali więźniowie obozów koncentracyjnych byłby po prostu niewiarygodny. Tak samo niewiarygodny by był, gdyby dostarczał skazańcowi informacji o tym, co się dzieje za murami więzienia. Skoro obozy koncentracyjne dla wielu obywateli Generalnego Gubernatorstwa były tajemnicą, dla innych zaś teorią spiskową, trudno żeby wówczas wiedział o nich czy o jakichkolwiek działaniach na froncie i poza nim ktokolwiek z przebywających w Zakładzie Karnym we Wronkach. Żeby jednak nie było zbyt monotonnie, Ropuch nie tylko – jak zwykle, choć tutaj w większych ilościach – snuje refleksje ogólne, ale i wspomina. Wspomina dzień, w którym został skazany na karę dożywotniego więzienia i z tych wspomnień dowiadujemy się, za cóż takiego został skazany. Oczywiście, informacja, za jakie przestępstwo ktoś został skazany niekoniecznie jest tożsama z informacją, co ktoś takiego zrobił, że został skazany więc moja ciekawość za co tak naprawdę siedzi Ropuch nie tylko nie została zaspokojona, ale jeszcze wzrosła. Jeśli o to autorowi chodziło, cel udało mu się osiągnąć.

Mocną stroną serii są bohaterowie drugoplanowi. Niestety, choć i tutaj nie brakuje wyrazistych, zarówno po jasnej jak i po ciemnej stronie mocy, mnie wciąż brak kogoś na miarę Ojczulka czy Hrabiego… Ale wierzę, że jeszcze tacy się pojawią. Nie zabrakło za to dobrego Niemca i to sobie cenię, nie lubię bowiem rysowania świata wyłącznie w czarno-białych barwach. Tak generalnie to chciałabym, żeby po zakończeniu serii wyszedł dodatek dla wielbicieli: Dalsze losy ludzi, z którymi zetknął się Stanisław Żabikowski w trakcie odsiadywania wyroku bo naprawdę ciekawi mnie „powronieckie” życie niektórych.

Zakończenia powieści nie ma co komentować. Krzysztof Spadło po praz kolejny udowadnia, że w podtrzymywaniu zainteresowania czytelników dalszymi losami swoich bohaterów osiągnął mistrzostwo. I tego żadne obiektywne okoliczności nie są w stanie zmienić.

Znowu, podobnie jak poprzednimi razy, pisarz nie oszczędza wcielającego się w Ropucha (a przy okazji w pozostałych bohaterów powieści) Leszka Wojtaszaka. Poprzednio kazał mu godać po ślunsku, tym razem – szwargotać po niemiecku. Niestety, z językiem niemieckim aktor radzi sobie cokolwiek gorzej niż z gwarą śląską… ale i tak bez problemów da się go zrozumieć (o ile oczywiście miało się w życiu do czynienia z tym językiem, bowiem tłumaczeń tu brak). Czyli mimo wszystkich zastrzeżeń, zdania, iż mam do czynienia z rewelacyjną prozą w równie rewelacyjnym wykonaniu nie zmieniłam. I już czekam na piąty tom więziennych wspomnień.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję serwisowi audioteka.pl

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii audiobooki i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s